Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: „Elí, Elí, lemá sabachtháni?” To znaczy: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” / Mt 26, 45/.

W Niedzielę Palmową polskie kościoły zamieniają się w kolorowe ogrody pachnące wiosną i życiem. Pośród tego piękna, czytanie Męki Chrystusa stawia nas w obliczu pytań o cierpienie, śmierć i życie.

Elie Wiesel, amerykański pisarz i dziennikarz pochodzenia węgiersko-żydowskiego, laureat pokojowej Nagrody Nobla opisuje bardzo wymowną i tragiczną zarazem scenę z hitlerowskiego obozu koncentracyjnego. „SS- mani wyglądali na podekscytowanych i bardziej niespokojnych niż zwykle. Powieszenie młodego chłopca na oczach tysięcy więźniów to bardzo przygnębiający obraz. Komendant obozu przeczytał wyrok. Wszystkie oczy zwrócone były na to dziecko. Chłopiec był blady jak ściana, przygryzał wargi i milczał. Szubienica rzucała cień na niego. Blokowy odmówił wykonania wyroku. Trzech SS-manów zastąpiło go. Trzech skazańców postawiono na krzesła. Trzy pętle zarzucono równocześnie na szyje skazańców. ‘Niech żyje wolność’- krzyknęli dwaj dorośli skazańcy. Dziecko milczało. ‘Gdzie jest Bóg? Gdzie On jest’- ktoś za mną pytał. Komendant obozu dał znak i trzy ciała zawisły na szubienicy. Głęboka cisza zapanowała w obozie. Słońce chyliło się ku zachodowi. ‘Podnieść głowy’- ryczał komendant obozu. Jego głos brzmiał okrutnie. My wszyscy płakaliśmy. ‘Przykryć głowy’. Następnie przechodziliśmy przed skazańcami. Dwaj dorośli skazańcy byli martwi, świadczyły o tym sine spuchnięte języki. Ale trzeci sznur ciągle się poruszał, mały chłopiec był zbyt lekki, ciągle jeszcze żył…. Na naszych oczach, ponad pół godziny trwała jego agonia. Gdy przechodziłem obok niego, ciągle jeszcze żył. Jego język był różowy, a oczy jeszcze nie zaszły mgłą. Z tyłu usłyszałem tego samego mężczyznę, który zadawał to samo pytanie: ‘Gdzie jest teraz Bóg? Usłyszałem wtedy wewnętrzny głos: Gdzie On jest? On jest tutaj, On wisi na tej szubienicy….”

Krzyż to okrutna szubienica w czasach Chrystusa. Jest cierpienie, dla którego rozum nie znajduje wytłumaczenia i milknie każde słowo, bo jest tragicznie za małe. Pozostaje wtedy łaska spojrzenia na krzyż Chrystusa. Nie jesteś w cierpieniu sam. Bóg cię nie opuścił. On idzie z tobą na twoją Golgotę, aby przeprowadzić cię do chwały zmartwychwstania. Chrystus daje łaskę odkrycia sensu nawet najbardziej niezrozumiałego cierpienia. A ten sens odkryty w cieniu Jego krzyża nie jest oszustwem, ma on mocny fundament, którym jest zmartwychwstanie naszego Pana.

 

Ks. Ryszard Koper

Fot.1 Golgota. Fot. Dolina Cedron- Ogród Oliwny- Kościół Agonii

Bóg na szubienicy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *