W trudnych momentach naszego życia, w potrzebie częściej niż zwykle zwracamy się ku Jasnej Górze i modlitewnie wparujemy się w oblicze Pani Jasnogórskiej. Mamy nadzieję i pewność, że nasza Matka będzie z nami, będzie nas wspierać w naszych dobrych poczynaniach. Tak jest w przypadku Wspólnoty Dobrego Samarytanina z Nowego Jorku, która wspiera siostrę Rut w jej wspaniałej misji ratowania sierot w Tanzanii i buduje dla nich sierociniec.

Tysiące pielgrzymów przybywa do Częstochowy, aby chociaż na chwilę uklęknąć w pokornej modlitwie przed ołtarzem naszej Matki, „która wszystko rozumie”, jak śpiewamy w jednej z pieśni. Nam z Nowego Jorku nie jest tak daleko do Częstochowy, bo mamy w Doylestown, w stanie Pensylwania, jak mówimy, Amerykańską Częstochowę. Wygląda ona trochę inaczej, jak ta polska, ale serce Matki to samo.

Kustoszami tego sanktuarium są, tak jak w Polsce ojcowie Paulini. To oni zarażeni miłością Pani Jasnogórskiej życzliwie spojrzeli na dzieło siostry Rut i Wspólnoty Dobrego Samarytanina. To oni pierwsi zgodzili się na zbiórkę pieniędzy na sierociniec przed kościołem i okazali wiele serca i życzliwości zbierającym ofiary. Nawet ich dokarmiali. Co więcej, ofiarowali na potrzeby kościoła w sierocińcu 25 ornatów i 12 kielichów z patenami.

W sierocińcu będzie kaplica Matki Bożej Częstochowskiej. Siostra Rut marzyła o wiernej kopi obrazu Pani Jasnogórskiej. Malgorzata Kaleta, koordynatorka Wspólnoty Dobrego Samarytanina, która ma stały kontakt z ojcami Paulinami powiedziała im o tym marzeniu. Ojcowie Paulini z Amerykańskiej Częstochowy uruchomili swoje kontakty i marzenie siostry Rut spełniło się. Dostaliśmy wiadomość, że wierna kopia Czarnej Madonny czeka na nas w Polsce, w Częstochowie.

W czasie ostatnich wakacji, 29 sierpnia zaraz po północy wyruszyliśmy do Częstochowy. Zdarzyliśmy na odsłonienie obrazu i Mszę św. Ku naszemu zaskoczeniu i radości zobaczyliśmy kopie naszego obrazu przy samym ołtarzu. To był wzruszający widok. Niektórzy ukradkiem ocierali łzy. Po Mszy św. było uroczyste poświecenie Ikony. Towarzyszyła temu modlitwa w intencji misji siostry Rut i Wspólnoty Dobrego Samarytanina. Zabraliśmy ten obraz do domu w Polsce. Czeka on teraz na przesyłkę do Tanzanii, gdzie przygotowany jest ołtarz dla naszej Pani. Będzie Ona spoglądać na swoje dzieci, dla których tytuł Czarna Madonna będzie tak bardzo bliski.

       

Gdy my byliśmy w Polsce, Polonia Amerykańska pieszo pielgrzymowała do Amerykańskiej Częstochowy. Ojcowie Paulini zadbali, aby pielgrzymi zapoznali się z misją siostry Rut, co zaowocowało modlitwą w tej intencji, jak i tez konkretnymi ofiarami.

W ostatni weekend sierpnia w Amerykańskiej Częstochowie organizowany jest Polsko – Amerykański Festiwal, który gromadzi ogromne rzesz Polonii i nie tylko. Przeor o. Krzysztof Drybka wyraził zgodę na stoisko Wspólnoty Dobrego Samarytanina. Była to świetna okazja, aby zapoznać uczestników Festiwalu z misją siostry Rut, jak i tez zebrać ofiary na ten cel. Zaś członkowie Wspólnoty starali się pomagać na festiwalu. Wsród woluntariuszy byli: Teresa Markulewicz, Mieczysław Duraj, Bartosz Smietana Danuta Nowak, Ela Borowiec, Grażyna Wiśniewska, Kamili Gospidarzec, Jan Sokołowski, Kasia Sokołowska, Sylwia Jasińska, Roman Jasiński, Natalka Jasińska, Grzegorz Gach, Małgorzata Kaleta

Dziękujemy Pani Jasnogórskiej za jej opiekę nad naszym dzielem i jej wiernych synów, ojców Paulinów, którzy okazują nam tak wiele serca i życzliwości w tym misyjnym dziele.

 

 

Wpatrzeni w oblicze Czarnej Madonny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *